Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wspomnienia. Pokaż wszystkie posty

10 października 2015

DIY: Lawend(l)ove zapachy do szafy

Hej Kochani!

Za oknem okropna jesienna pogoda - takiej nie lubię najbardziej. Czekam już na święta - mnóstwo bielutkiego śniegu, prezenty i oczywiście dekoracje DIY. Ostatnio przeglądając internet natknęłam się na świetną stronkę poświęconą własnoręcznie robionym dekoracjom (klik!). Zbieram inspiracje, a później przygotuję całą masę ozdób! ♥
Póki muszę, ratuję się jak mogę - dzisiaj przygotowałam dla Was lawendowy zapach do szafy na wieszaczku. Z jednej strony lawenda kojarzy się z tą dobrą stroną jesieni, a z drugiej - cudownym prowansalskim latem (poczytaj o moich wakacjach!). Tak więc to połączenie idealne! Jeśli nie lubicie zapachu lawendy możecie wykorzystać do pomysłu coś innego - trawę cytrynową, miętę, czy płatki róż - ważne, aby zapach miło Wam się kojarzył.


    

Materiały:

  • ususzona lawenda
  • kawałek woalu,szyfonu lub organzy (można wykorzystać jakikolwiek cienki materiał, najlepiej taki, przez który łatwo przejdzie zapach lawendy, ale jej kwiatki  nie przesypią sięprzez splot
  • igła i nitka
  • plastikowy wieszak
  • kawałek wstążki lub sznurka pakownego
  • klej w taśmie lub taśma dwustronna
  • wydrukowana etykieta (rozmiarem dopasowana do wymiarów uszytego z materiału woreczka - np. za pomocą jakiegoś programu graficznego)
  • nożyczki, pilnik lub papier ścierny, ew. nóż
źródło: http://www.postershop.cz


Wykonanie:

Krok 1

Z wybranego materiału szyjemy niewielki woreczek, jeden (węższy) bok pozostawiając otwarty.


Krok 2

Z wieszaka wyłamujemy ramiona tak, aby środkowa część miała szerokość woreczka. Do pomocy możecie użyć noża-piłki, lub rozgrzanego noża, aby przetopić plastik. Krawędzie wygładzamy pilnikiem lub papierem ściernym.


Krok 3

Ususzone kwiatki lawendy odrywamy od łodygi...


...i wrzucamy do woreczka


Krok 4

Następnie wkładamy wieszak i zszywamy woreczek tak, aby nie wypadł ani wieszak, ani lawenda.


Krok 5

Teraz za pomocą kleju w taśmie/taśmy dwustronnej przyklejamy wycięta etykietę.


Krok 6

Dopełnieniem całości będzie zawiązana na wieszaku kokarda z tasiemki lub sznurka pakownego.


Gotowe! 

Teraz w naszej szafie zagości prawdziwie prowansalski zapach :)



I jak Wam się podoba?

Zapraszam do komentowania, obserwacji i like'owania  fanpage'a na Facebook'u, gdzie codziennie przez  adminkę Jagodę dodawane są nowe posty.
Zachęcam też do wrzucania zdjęć z wykonanymi przez was rzeczami według mojego pomysłu na Instagrama z hashtagiem #reallylovediy lub przesyłanie ich do mnie na maila! (reallylovediy@o2.pl)
No i wpadajcie na stronkę Zrób to sam na święta. DIY

A, jeszcze jedno! Wkrótce na pasku bocznym pojawi się ranking najaktywniejszych komentatorów, których blogi (jeśli obserwują mojego bloga) będę polecała w każdym kolejnym poście. Co o tym pomyśle sądzicie?

No i baaaardzo dziękuję za 100 obserwatorów i prawie 10 tys. wyświetleń! Jesteście najlepsi!
3majcie się!

23 maja 2015

6x DIY: Prezenty dla mamy

Hej Kochani!
Dzisiaj chciałabym zainspirować Was własnoręcznie przygotowanymi prezentami dla mamy! Bo przecież takie są najlepsze - oddajecie w nich cząstkę siebie, są zrobione od serca. 
Niestety, nie mogę Wam pokazać moich prezentów dla mamy, ponieważ ma to być niespodzianka :) Dlatego ten post będzie czymś w rodzaju inspiracji z internetu (chociaż   przeważają w nim moje własne pomysły), czyli  pościków DIY.

#1 Kupony 

Robiłam takie, kiedy jeszcze miałam jakieś 8 lat. Oczywiście były pisane odręcznie i mniej designerskie i staranne, ale za to było ich o wiele więcej (czego później bardzo żałowałam, bo mama lubiła bezlitośnie wykorzystywać kupony na "porządki w salonie" i  do tej pory mnie nimi straszy... :)). Pamiętam, że dołączyłam do nich nawet regulamin.
Tutaj znalazłam dla Was piękną wersję do wydruku, ale oczywiście możecie wykonać je także od samego początku samodzielnie. Obydwiema wersjami mama będzie zachwycona!


#2 Cukierki "zjedz mnie gdy..."

Z kolei takie cukierki mama dostałą ode mnie w tym roku, tyle, że na swoje urodziny. Było ich tyle, ile lat wtedy skończyła. Wśród cukierków znajdował się np. cukierek na smutek, na zimę, dla słodkiej chwili, dla kogoś, czy po treningu... To, co na nich napiszecie zależy wyłącznie od Was! Przygotujcie swoją mieszankę i ładnie zapakujcie, np. w celofan, czy małe pudełko, jak na zdjęciu poniżej.


#3 Kartka i album na zdjęcia

Własnoręcznie zrobiona kartka to coś, co możecie dawać co roku, a i tak będzie sprawiać wiele radości, bo nigdy nie zrobicie dwóch identycznych.
Co powiecie na gigantyczną kartkę ze słowem "Mama" czy "Kocham Cię" we wszystkich językach świata?
Albo taką, która po otworzeniu ukarze napis 3D?
Lub może kartkę, która będzie jednocześnie mini-albumem ze zdjęciami? Wtedy możecie ułożyć całą historię Waszego życia z mamą - od ślubu rodziców, przez ciążę mamy, pierwsze miesiące Waszego życia, urodziny, aż do teraz. Możecie dodać do tego śmieszne opisy, czy nawet wierszyki. 
Wypróbowane - gwarantuję Wam zadowolenie i wzruszenie mamy :)

#4 Wieczór wspomnień

Każda mama lubi oglądać zdjęcia ze swoimi pociechami. Ale może zamiast starej, nudnej formy albumu z wywołanymi zdjęciami przygotujecie prezentację lub film? Możecie najpierw podarować mamie bilet z zaproszeniem, a później, wieczorem, usiąść razem na wieczornym seansie i jedząc popcorn wspominać stare czasy... A później oglądnąć film, który wszyscy lubicie i kojarzy się Wam z jakimś rodzinnym wydarzeniem. To będzie niezapomniany wieczór!
(w zależności od tematyki możecie użyć jako podkładu muzycznego takich utworów jak: The Cranberries - Ode To My Family, Alphaville - Forever Young, czy Dżem  - W życiu piękne są tylko
chwile.)

#5 Zdjęciowo-Komiksowo

Kolejna forma nietypowych zdjęć - tym razem spróbujcie znaleźć zabawne ujęcia i dodać do nich dymki ze śmiesznymi tekstami w jakimś programie graficznym. Czytając to mama będzie miała niezły ubaw!

#6 Twój muzyczny album

Zapytajcie taty jakiej muzyki mama słuchała w młodości, dorzućcie kilka kawałków, które teraz razem śpiewacie w samochodzie. Jeśli macie talent muzyczny, możecie ułożyć własną piosenkę dla mamy, lub wykonać cover już istniejącej. Składankę nagrajcie na płytę i konieczne dodajcie temu albumowi własną okładkę, np. z Waszym wspólnym zdjęciem. Teraz mama będzie miała co słuchać podczas gotowania, czy jazdy samochodem i na pewno piosenki skojarzą jej się z chwilami młodości oraz Wami!

To tyle moich propozycji. Mam nadzieję, że nieco Was zainspirowałam. 
Pamiętajcie o swoich mamach we wtorek, 26 maja!
A jakie Wy macie pomysły na prezent dla mamy?

Zapraszam również do przeczytania ostatniego postu:

20 maja 2015

DIY: Instagramowy album na zdjęcia + wyniki konkursu

Hej Kochani!
Nareszcie mogę napisać post! Laptop naprawiony, wszystkie dane uratowane i zgrane z powrotem! Dopiero teraz czuję jak bardzo tęskniłam za blogowaniem!

Nie chciałam, żeby to było coś, co możecie znaleźć gdziekolwiek indziej. Bo spróbujcie chociażby wpisać w internecie "DIY łapacz snów". Jest tego całe mnóstwo.
A teraz wrzućcie w Google tytuł dzisiejszego posta. I co? Nawet jeśli coś znaleźliście, to jest tego niewiele, a już na pewno nie jest aż tak bardzo podobne do mojego dzisiejszego DIY, jak wcześniej wymienione łapacze snów do siebie nawzajem.

Tak więc do stworzenia dzisiejszego DIY zainspirował mnie ten oto aparat Polaroid Instagram. Nie dość, że ma kształt ikonki Instagrama, to jeszcze dotykowy wyświetlacz, możliwość udostępnienia zdjęcia na Facebooku lub Instagramie no i oczywiście wbudowaną drukarkę.  
Nie wiem jak wy, ale ja jako miłośniczka wszystkich nowoczesnych technologii, designu i elektronicznych cudeniek się w nim zakochałam.

źródło: gadzetomania.pl



Materiały: 


  • zeszyt "czysty" (bez kratek/linii) wybranej grubości (jednak polecam 16/32 kartkowy - łatwiej będzie go przyciąć),
  • nożyczki,
  • klej (np. Magic lub inny klej "wikolowy")
  • taśma dwustronna,
  • folia aluminiowa,
  • wydrukowane motywy: ikonka Instagrama + wzory (do pobrania poniżej)
  • kawałek tektury (wielkości ikonki)
  • kawałek papieru technicznego w wybranym kolorze (mniej-więcej o wymiarach wydrukowanej ikonki)
Pobierz tutaj:

Lub zapisz obraz:


Wykonanie:


 1. Drukujemy i wycinamy logo Instragrama zostawiając ok. 1 cm margines dookoła. Ikonka (dla optymalnych rezultatów) powinna mieć ok. 17 cm szerokości.



2. Ikonkę naklejamy na tekturkę (cienką, może być też grubszy papier techniczny - nie polecam tektury pudełkowej i tego typu rzeczy) i docinamy. Z kolorowego bristolu wycinamy identyczny kształt.



3. Zeszyt docinamy do wymiarów ikonki tak, aby nie wystawał (powinien być nawet nieco mniejszy).



4.  Na tylną okładkę zeszytu naklejamy wcześniej wycięty kawałek bristolu i na grzbiecie zawijamy jeden z boków pod przyklejoną na przedniej okładce ikonkę.



Z zewnątrz nasz album jest gotowy. Odkładamy go do wyschnięcia (najlepiej przyłożyć go czymś cięższym, np. książkami). Teraz zabieramy się do wykonania środka albumu.

5. Na wybranej stronie albumu (najlepiej pierwszej) naklejamy (np.za pomocą taśmy dwustronnej) pasek folii aluminiowej o szerokości wydrukowanego motywu "zrób zdjęcie". Musicie być naprawdę ostrożni, żeby folia się nie podarła i za bardzo nie pomięła.



6. Z wydrukowanego motywu odcinamy białą część z napisem "miejsce na folię aluminiową - odciąć"...



7. ... a następnie naklejamy pozostałe części na folii aluminiowej.  Zakładka "zrób zdjęcie"gotowa!



8. Teraz zabierzemy się za "ramkę" do zdjęć w naszym albumie. W programie do obróbki graficznej (np. Paint, Gimp) w miejsce przeznaczone na zdjęcie wklejamy wybraną fotografię dostosowując odpowiednio rozmiar. Drukujemy.



9. Wystarczy teraz umieścić zdjęcie w albumie. Możecie w ten sposób obrabiać wszystkie zdjęcia. Koniecznie dodajcie hashtagi i opis! Album jest już w pełni gotowy! Kolekcjonujcie w nim najlepsze fotografie i wspomnienia!



Jak Wam się podoba?
Kolejny post w sobotę! 
A jutro nowy post LBA  - to już czwarta nominacja! Post znajdziecie tutaj:


Wyniki konkursu

Niestety, nie wpłynęła wystarczająca liczba zgłoszeń, dlatego konkurs zostanie zakończony bez wyłonienia zwycięzcy. jednak dziękuję z te przesłane, cudowne zgłoszenia. Naprawdę, jesteście bardzo kreatywni!

28 lutego 2015

DIY: Ramka decoupage

Hej Kochani!
Baaardzo przepraszam Was za brak notki w tamtym tygodniu, ale byłam na trzydniowym biwaku harcerskim z okazji Dnia Myśli Braterskiej, więc, jak się pewnie domyślacie, nie miałam warunków do napisania posta. Mam nadzieję, że zrekompensuję Wam ten ubytek dzisiejszym postem.

A w dzisiaj dowiecie się jak zrobić ramkę na zdjęcia techniką decoupage. Zacznijmy od tego, czym jest ta technika.

Czym jest decoupage?

Decoupage (czyt. dekupaż) to technika, w której za pomocą wzorów wyciętych z serwetek lub specjalnych papierów można ozdobić niemal każdą powierzchnię. 

Decoupage klasyczny polega na naklejaniu wzoru z papieru i pokryciu go wieloma warstwami lakieru tak, aby wtopił się całkowicie i nie był wyczuwalny przy dotknięciu. W zamyśle ma on wyglądać jak namalowany.
Słowo decoupage pochodzi od francuskiego czasownika „decouper” – wycinać.


DIY: Ramka decoupage



Materiały:


  • dosyć szeroka ramka, wyczyszczona i pomalowana białą farbą akrylową,
  • serwetka z wybranym motywem,
  • dosyć szeroki pędzel,
  • bezbarwny lakier (np. do drewna) lub specjalny klej do decoupage,
  • ewentualnie, według uznania: brokaty (sypkie i w kleju), farby strukturalne, wstążki i inne ozdoby do wykończenia.

Wykonanie:

1.  Wybraną serwetkę przycinamy do rozmiarów ramki. Jeśli chcecie pokryć całą ramkę, to możecie śmiało wyciąć elementy. Jeżeli chcecie pokryć ramkę tylko częściowo, to lepiej będą prezentowały się wyrwane elementy, ponieważ wtedy włókna serwetki lepiej wtopią się w tło.

 


2. Przed naklejeniem serwetki rozwarstwiamy ją. To bardzo ważne, ponieważ jeśli wszystkie warstwy nie zostaną usunięte, to będzie nam gorzej nakleić serwetkę (będzie ona grubsza i gorzej przyjmie klej). Każda serwetka ma z reguły 3 lub 2 warstwy, a do decoupage wykorzystujemy tylko pierwszą, z motywem.



3. Kiedy już będziemy mieć dociętą, rozwarstwioną serwetkę, możemy przystąpić do naklejania. Używamy do tego dosyć szerokiego pędzla i wykonujemy zdecydowane ruchy, starając się przy tym nie pokrywać klejem kilkakrotnie tego samego miejsca, aby uniknąć porwania serwetki.

     
                                   
4. Kiedy wszystkie elementy zostaną naklejone i nic nie będzie odpadać, czy odstawać, ramkę pokrywamy kolejną warstwą lakieru, a następnie ozdabiamy według uznania. Możemy ją postarzyć, czy udekorować brokatem. Ogranicza Was tylko wasza wyobraźnia!


I jak Wam się podoba?
P. S. Zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie >KLIK< oraz na mojego "nowego" instagrama (tutaj)

7 lutego 2015

DIY: Memories - ramka Instagram i pamiętnik w słoiczku

Hej Kochani!

Na wstępie zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie (klik). Dzisiaj mam dla Was dwa pomysły DIY na przechowywanie wspomnień :) Oto one:


  *ramka na zdjęcia*

1. Starą ramkę na zdjęcia delikatnie oczyszczamy i matujemy papierem ściernym, a następnie malujemy na wybrany kolor sprayem lub farbą akrylową.


2. W programie do obróbki graficznej (np. Paint) dostosowujemy szerokość pasków do ramki (paski do pobrania poniżej), a następnie przyklejamy je do ramki. Gotowe! Teraz wystarczy tylko umieścić w ramce zdjęcie.






*Pamiętnik w słoiczku*
Ta alternatywa dla pisania pamiętnika nie tylko jest oryginalna, ale także będzie świetną ozdobą pokoju! Wypróbujcie sami!

1. Słoiczek dokładnie myjemy i usuwamy etykiety. Ja użyłam pojemniczka po kremie czekoladowym (taki, który możemy później wykorzystać jako szklanka)


2. Z samoprzylepnej tablicy wycinamy etykietkę. Możecie też użyć samoprzylepnego papieru, który opiszecie markerem.


3. Po naklejeniu etykiety na słoiczek i opisaniu, nasz "Pamiętnik w słoiczku" jest gotowy! Wrzucajcie tu zapisane na karteczkach wspomnienia, a w sylwestra odczytajcie i powspominajcie ten rok :)




I jak Wam się podoba? 

Zapraszam Was jeszcze raz do wzięcia udziału w konkursie (klik) oraz do odwiedzania bloga Uli (tutaj), gdzie znajdziecie mnóstwo inspiracji oraz recenzji książek. To blog pisany z wielkim zaangażowaniem i pasją. Naprawdę warto przeczytać choć jedną notkę! :)