20 maja 2015

DIY: Instagramowy album na zdjęcia + wyniki konkursu

Hej Kochani!
Nareszcie mogę napisać post! Laptop naprawiony, wszystkie dane uratowane i zgrane z powrotem! Dopiero teraz czuję jak bardzo tęskniłam za blogowaniem!

Nie chciałam, żeby to było coś, co możecie znaleźć gdziekolwiek indziej. Bo spróbujcie chociażby wpisać w internecie "DIY łapacz snów". Jest tego całe mnóstwo.
A teraz wrzućcie w Google tytuł dzisiejszego posta. I co? Nawet jeśli coś znaleźliście, to jest tego niewiele, a już na pewno nie jest aż tak bardzo podobne do mojego dzisiejszego DIY, jak wcześniej wymienione łapacze snów do siebie nawzajem.

Tak więc do stworzenia dzisiejszego DIY zainspirował mnie ten oto aparat Polaroid Instagram. Nie dość, że ma kształt ikonki Instagrama, to jeszcze dotykowy wyświetlacz, możliwość udostępnienia zdjęcia na Facebooku lub Instagramie no i oczywiście wbudowaną drukarkę.  
Nie wiem jak wy, ale ja jako miłośniczka wszystkich nowoczesnych technologii, designu i elektronicznych cudeniek się w nim zakochałam.

źródło: gadzetomania.pl



Materiały: 


  • zeszyt "czysty" (bez kratek/linii) wybranej grubości (jednak polecam 16/32 kartkowy - łatwiej będzie go przyciąć),
  • nożyczki,
  • klej (np. Magic lub inny klej "wikolowy")
  • taśma dwustronna,
  • folia aluminiowa,
  • wydrukowane motywy: ikonka Instagrama + wzory (do pobrania poniżej)
  • kawałek tektury (wielkości ikonki)
  • kawałek papieru technicznego w wybranym kolorze (mniej-więcej o wymiarach wydrukowanej ikonki)
Pobierz tutaj:

Lub zapisz obraz:


Wykonanie:


 1. Drukujemy i wycinamy logo Instragrama zostawiając ok. 1 cm margines dookoła. Ikonka (dla optymalnych rezultatów) powinna mieć ok. 17 cm szerokości.



2. Ikonkę naklejamy na tekturkę (cienką, może być też grubszy papier techniczny - nie polecam tektury pudełkowej i tego typu rzeczy) i docinamy. Z kolorowego bristolu wycinamy identyczny kształt.



3. Zeszyt docinamy do wymiarów ikonki tak, aby nie wystawał (powinien być nawet nieco mniejszy).



4.  Na tylną okładkę zeszytu naklejamy wcześniej wycięty kawałek bristolu i na grzbiecie zawijamy jeden z boków pod przyklejoną na przedniej okładce ikonkę.



Z zewnątrz nasz album jest gotowy. Odkładamy go do wyschnięcia (najlepiej przyłożyć go czymś cięższym, np. książkami). Teraz zabieramy się do wykonania środka albumu.

5. Na wybranej stronie albumu (najlepiej pierwszej) naklejamy (np.za pomocą taśmy dwustronnej) pasek folii aluminiowej o szerokości wydrukowanego motywu "zrób zdjęcie". Musicie być naprawdę ostrożni, żeby folia się nie podarła i za bardzo nie pomięła.



6. Z wydrukowanego motywu odcinamy białą część z napisem "miejsce na folię aluminiową - odciąć"...



7. ... a następnie naklejamy pozostałe części na folii aluminiowej.  Zakładka "zrób zdjęcie"gotowa!



8. Teraz zabierzemy się za "ramkę" do zdjęć w naszym albumie. W programie do obróbki graficznej (np. Paint, Gimp) w miejsce przeznaczone na zdjęcie wklejamy wybraną fotografię dostosowując odpowiednio rozmiar. Drukujemy.



9. Wystarczy teraz umieścić zdjęcie w albumie. Możecie w ten sposób obrabiać wszystkie zdjęcia. Koniecznie dodajcie hashtagi i opis! Album jest już w pełni gotowy! Kolekcjonujcie w nim najlepsze fotografie i wspomnienia!



Jak Wam się podoba?
Kolejny post w sobotę! 
A jutro nowy post LBA  - to już czwarta nominacja! Post znajdziecie tutaj:


Wyniki konkursu

Niestety, nie wpłynęła wystarczająca liczba zgłoszeń, dlatego konkurs zostanie zakończony bez wyłonienia zwycięzcy. jednak dziękuję z te przesłane, cudowne zgłoszenia. Naprawdę, jesteście bardzo kreatywni!

9 maja 2015

Informacja

Kochani!
Post pojawi się jutro (jak najszybciej), ponieważ mój sprzęt odmawia mi posłuszeństwa. 
Laptop nie jest raczej pierwszej młodości i powiedzmy, że "delikatnie" się zacina. Brakuje mi też paru zdjęć, a dobrego oświetlenia brak, więc trzeba czekać na to naturalne. Ale ogólnie mój projekt jest już zrealizowany, więc na pewno nie będziecie musieli długo czekać. Powiem tylko, że będzie oryginalnie i po mojemu - będzie to album na zdjęcia. W jakiej formie, o tym się przekonacie. 
Tymczasem spróbuję zrobić coś z moim ukochanym laptopem (czyt. z tym starym rzęchem), żeby jutro normalnie napisać notkę!

Tak więc do jutra!

6 maja 2015

pościki DIY: Absurdalne czy genialne? Czyli o maskarze z ciasteczek DIY i innych wynalazkach

Hej Kochani!
Dzisiaj pokażę Wam DIY znalezione w internecie - jak w każdym comiesięcznym pościku DIY (przypominam, że pojawiają się zawsze w pierwszą środę miesiąca!). Oczywiście to, co tutaj napiszę, jest tylko i wyłącznie moją opinią i nikt nie musi się z tym zgadzać.

Otóż... Na pewno to DIY mnie zaskoczyło. Hmm, może nawet zszokowało. 
Czy to jest genialne, czy po prostu absurdalne?
Na pewno sam pomysł genialny. W takim sensie, że ja w życiu bym na takie coś nie wpadała (a kto zdrowo myślący by wpadł?) 
Ale czy użyłabym maskary z CIASTECZEK? To już wydaje się absurdalne. Co najmniej dziwne.
"Za wszystkie składniki i tak możesz zapłacić o wiele więcej niż za sprawdzony gotowy kosmetyk. Co więcej, już na początku dolicz sobie koszty leczenia wzroku – taki skład na pewno dobrze nie wpływa na oczy!" - pisze portal cooltowo.pl komentując pomysł siedemnastoletniej Katharine. 
W sumie do wykonania takiej mascary potrzeba rozgniecionych ciastek Oreo (dobra wiadomość - krem można zjeść, nie będzie potrzebny), nieco wody i bazy pod makijaż - wszystko po przełożeniu do zdezynfekowanego pojemniczka tworzy maskarę. 
Moje pytanie - JAK? Jak coś takiego ma się w ogóle utrzymać na rzęsach, pomijając już to, jak ten "kosmetyk" nałożyć na rzęsy? Jak coś takiego można nazwać maskarą? 
Chyba jeszcze nie do końca wierzę w to, co widzę... 



No więc podsumowując, ten pomysł wydaje mi się jest absurdalny.
I to chyba nie tylko moje zdanie.


Mój wolny przekład:
"To najgłupsza rzecz jaką widziałam tego dnia. Dlaczego? Dlaczego to robisz? To nie jest tańsze od zwykłej, kupnej maskary. I na pewno nie jest higieniczne. To nawet nie wygląda tak dobrze. *pociera skronie*Pamiętajcie, aby nie umieszczać żywności gdziekolwiek w pobliżu oczu, dzieci. Ja po prostu... Ja po prostu nie mogę. A te durne komentarze sprawiają, że chce mi się płakać *oddychaj*."
To dokładnie opisuje mój stan. Ale nie na tym koniec. Katherine prosi wszystkich, którzy zrobią swoją maskarę z Oreo, aby wstawili jej zdjęcie na Instagrama lub Twittera z hashtagiem #xxmakeupiscoolxx. 
A oto wyniki wyszukiwania...



Moje tłumaczenie:

ashley_purple22 pisze: "Jej nowe DIY wideo jest bardzo pomocne!"

Na szczęście ktoś zachowuje jeszcze zdrowy rozsądek... phandomaniac pisze: "Proszę, nie rób tego. Przez to możesz mieć infekcję oka, nie warto."


Do tego podążając tropem ciasteczkowej maskary, siedemnastolatka postanowiła pokazać światu swoje DIY z eyelinerem z M&M's-ów...

20 dni później...


"Przecież to takie proste, tanie i fajne...A na powiekach trzyma się 4 godziny!"

Tym razem znów kosmetyk do oczu zrobiony z rozpuszczonych M&m's-ów, pokruszonego czarnego cienia do powiek i podkładu do oczu. Z dwojga złego chyba jednak wybieram tę opcję. Chociaż odrażająca jest myśl o nakładaniu rozpuszczonej czekolady na powieki. Przecież to ciężkie i lepkie!

Mimo wszystko muszę przyznać, że Katharine nie brakuje pomysłów. Niektóre jej DIY naprawdę doceniam, ale to... po prostu mnie przerasta.




A co wy o tym myślicie? Czy DIY Katherine jest absurdalne, czy genialne? 
Podobają Wam się takie moje pościki DIY?

Zapraszam również do udziału w konkursie! TUTAJ
A nowy post DIY już w sobotę!

P.S. Nie róbcie tego w domu!

2 maja 2015

Kulinarne DIY: Ciasteczka owsiane z czekoladą

Hej Kochani!
Mam właśnie majówkę, a co za tym idzie pikniki, grille i wyjazdy! Dlatego przygotowałam dla Was prosty przepis na pyszne, pożywne ciasteczka owsiane! 30 minut i można zajadać. Zobaczcie sami!



Składniki: (na ok. 25 ciastek)

  • 200 g masła,
  • 3/4 szkl. cukru,
  • 1 jajko,
  • pół opakowania cukru wanilinowego,
  • 1 szkl. mąki pszennej,
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1/2 łyżeczki sody,
  • szczypta soli,
  • 2,5 szkl. płatków owsianych (najlepiej górskich, ale z błyskawicznym też wychodzi :)),
  • tabliczka mlecznej czekolady i/lub rodzynki.

Przygotowanie:

1. Masło ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym na gładką, puszystą masę.



2. Następnie dodajemy jajko, szczyptę soli i przesianą z proszkiem do pieczenia oraz sodą mąkę.



3. Po wymieszaniu dosypujemy płatki owsiane i posiekaną czekoladę i/lub rodzynki. Całość dokładnie mieszamy (najlepiej ręką, dokładnie rozprowadzając płatki w masie)



4. Z tak powstałego ciasta formujemy kulki nieco mniejsze od orzecha włoskiego, które następnie spłaszczamy i układamy na wyłożonej papierem do pieczenia lub folią aluminiową blasze w dość dużych odstępach (nawet większych niż na zdjęciu, bo ciastka baaardzo rosną) .



5. Ciasteczka pieczemy na złoto w temp. 180-200 st. Celsjusza przez ok. 15-17 min. (chociaż to zależy od piekarnika, u mnie piekły się ponad 20 min., a u koleżanki zaledwie 14 min.). Po wyciągnięciu studzimy na papierze śniadaniowym, który wpije nieco tłuszczu.



5. Ciasteczka są gotowe!Możecie je przechowywać w pojemniczku nawet przez 3 dni  - chociaż u mnie raczej nigdy tyle nie wytrzymują... :) Smacznego!



Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com, jest przeze mnie nieco zmodyfikowany.

Przypominam, że w środę pojawi się kolejny pościk DIY! 
Zapraszam też do udziału w konkursie!

25 kwietnia 2015

HP DIY: Różdżka

Hej Kochani!
Dzisiaj pierwszy post z serii HP DIY, czyli po prostu DIY związane z Harrym Potterem. Właściwie, to kiedyś był już taki post z rzeczami z modeliny. Mniejsza o to...
Posty z tej serii nie będą pojawiały się regularnie, ale będą (choć dosyć sporadycznie). Wiem, że nie wszystkich to interesuje, ale mam nadzieję, ze trafi do pewnej grupy. Zastanawiam się nad stworzeniem bloga dla fanów serii pani Rowling, na którym pojawiałyby się takie posty DIY, ale też inne związane z tematyką Harrego. Co o tym sądzicie?
Wracając do dzisiejszego posta, to zainspirował mnie pomysł z Pinterestu. Postanowiłam go nieco ułatwić pod względem dostępności materiałów, no a poza tym był on w języku angielskim, więc może mój "przekład" będzie dla niektórych dobrym rozwiązaniem.


*różdżka*


Materiały:

  • końcówka od pędzla (rączka) - dosyć długa (można też wykorzystać pałeczki do ryżu)
  • glue gun  (pistolet klejowy)
  • brązowa farba (taka, która pokryje śliską, plastikową powierzchnię - zaschnięty klej z glue guna, np. akrylowa)


Wykonanie:


1. Rączkę z pędzla oczyszczamy (np. papierem ściernym) jeśli jest to konieczne. Moja miała wściekle czerwony kolor, ten lakier zdrapałam nożykiem.



2. Następnie na końcówkę nakładamy klej z glue guna tworząc coś na kształt rączki.



3. Po wyschnięciu pierwszej warstwy, nakładamy drugą, właściwą, tworząc wybrany kształt poprzez np. zgrubienia w niektórych miejscach, czy wzorki.



4. Teraz różdżkę malujemy - dla ułatwienia możecie wbić szpilkę w zaschnięty klej i przywiązać sznurek.

Bardzo przepraszam za jakość zdjęcia...
farby, których używałam - dwa pomieszane odcienie

5. Kiedy farba pokryje dokładnie całość, różdżka jest gotowa!



Serdecznie zapraszam Was do udziału w konkursie! Do wygrania wspaniałe nagrody! - więcej informacji w poprzednim poście KLIK

22 kwietnia 2015

Urodzinowy KONKURS!

Hej Kochani!
Z okazji pół-rocznicy bloga, przypadającej 15 maja, postanowiłam zorganizować dla Was konkurs. Rozstrzygnięty zostanie on w dwóch kategoriach:
  • I - dzieci do 10 lat (oczywiście z małą pomocą rodziców) - nagrody fundują Wróżki Chrzestne,
  • II - osoby powyżej 11 roku życia  - nagrody funduję ja.
Nagrody jakie można zdobyć są opisane w ósmym punkcie regulaminu.

Zadaniem konkursowym dla obu kategorii jest złożenie życzeń z okazji pół-rocznicy bloga w dowolniej formie, które później wyślecie na maila (reallylovediy@o2.pl). Może być to napisana przez Was piosenka, własnoręcznie zrobiona kartka (której zdjęcie dołączycie w załączniku), list, czy nawet opowiadanie. Ważne, żeby praca nawiązywała do tematu - czyli właśnie pół-rocznicy, takich urodzin bloga. Przede wszystkim liczy się tutaj  oryginalność pomysłu, bo właśnie najciekawszy zwycięży.
Dodatkowo warunkiem uczestnictwa w konkursie jest publiczne zaobserwowanie bloga (sieć znajomych Google - pasek boczny) i polubienie strony Wróżek na facebook'u (klik)

Więcej dowiecie się z Regulaminu. Zanim zadacie jakieś pytania, proszę o jego przeczytanie. Wszystkie inne wątpliwości rozstrzygnę w komentarzach.


Regulamin konkursu



1.Organizatorem konkursu jestem ja, autorka bloga I really love DIY, funkcjonującego pod linkiem: http://reallylovediy.blogspot.com.

2. Sponsorem nagród w kategorii I (dzieci do 10 lat) są Wróżki chrzestne (facebook
a nagrody w kategorii II (od 11 lat wzwyż) ja, autorka bloga reallylovediy.blogspot.com.

3. W konkursie mogą wziąć udział wszystkie osoby mieszkające na terenie Rzeczpospolitej Polski i posiadające polski adres korespondencyjny.

4. Konkurs odbywa się w dniach 22.04.2015 – 15.05.2015

5. Wyniki zostaną ogłoszone w dniach 16.05.2015 – 03.05.2015

6. Aby wziąć udział w konkursie, należy:
  •  być publicznym obserwatorem bloga I really love DIY,
  •  polubić fanpage Wróżek chrzestnych na fb (klik),
  • wykonać zadanie konkursowe i wysłać swoje zgłoszenie na adrese-mail reallylovediy@o2.pl w temacie wpisując „konkurs” i kategorię, w której bierzecie udział (kat. I – do 10 lat, kat. II – od 11 lat wzwyż) W treści maila proszę o podanie wieku uczestnika, nicku pod jakim obserwujecie bloga oraz imienia i pierwszej litery nazwiska pod którym lubicie stronę na Wróżek fb),
  •  ze względów informacyjnych skomentować ten post (wystarczy krótkie „zgłaszam się”)

7. Zadanie konkursowe:

Tematem konkursu jest „pół-rocznica” bloga (15.05.2015) i właśnie do tego tematu należy nawiązać. Złóżcie życzenia blogowi! Dodatkowo dodam, ze 10 maja obchodzę urodziny. 
Z tego również względu powstał ten konkurs – i z Wami chciałam podzielić się swoją radością.

W tym zadaniu nie ma żadnych ograniczeń, prócz Waszej wyobraźni. Wykażcie się swoją kreatywnością! Może stworzycie urodzinowy filmik, własnoręcznie wykonacie kartkę, albo napiszecie wiersz? To zależy wyłącznie od Was. Zdjęcia prac wysyłajcie w załączniku maila.


8. Nagrody:

a) W kategorii I – dzieci do 10 lat:

  • I miejsce: Paczka Niespodzianka: gadżety+słodycze+voucher o wartości 80 zł do wykorzystania na usługi Wróżek chrzestnych. Łączna wartość nagrody 100-120 zł.
  • wyróżnienie: voucher o wartości 50 zł do wykorzystania na usługi Wróżek chrzestnych (przewidziane 2 wyróżnienia).
b) w kategorii II - od 11 lat:
  • I miejsce: łączna wartość nagrody ok. 30 zł w paczce znajdzie się: ramka na zdjęcia 15x20 biała, żurawinowy peeling do ciała, szary świecznik, 6 świeczek-podgrzewaczy białych, cukierki - mix, kolczyki - 3 pary.
  • dodatkowo spośród maili z dopiskiem „reklama” w treści wybiorę jedną osobę, której bloga zareklamuję (dodanie linku do 2 kolejnych postów + post promujący)
Nagrody zostaną wysłane za pośrednictwem Poczty Polskiej. Zwycięzca zobowiązany jest podać adres, na jaki ma zostać wysłana nagroda.

Dane zwycięzcy będą wykorzystane wyłącznie w ramach wysyłki nagrody. Poprzez wzięcie udziału w konkursie, uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych na potrzeby konkursu.


nagrody - kat. II

nagrody - kat. II
nagrody - kat. II

9. Kryteria oceniania i wyłonienie zwycięzcy:
  • Wygra odpowiedź, która według organizatorki konkursu będzie najciekawsza, najbardziej pomysłowa i wyróżniająca się na tle konkurencji.
  • Zabronione jest kopiowanie cudzej pracy. W razie wątpliwości organizatorów, uczestnik konkursu może zostać poproszony o dodatkowe potwierdzenie praw autorskich swojej pracy.
  • Zwycięzca zostanie wybrany spośród wszystkich zgłoszeń spełniających wymagania zawarte w punkcie piątym regulaminu.
10. Konkurs odbędzie się, jeśli w wyznaczonym terminie wpłynie co najmniej po 4 ważne zgłoszenia z każdej kategorii. Mniejsza ilość zgłoszeń poskutkuje rozwiązaniem konkursu bez wybrania zwycięzcy w danej kategorii.

11. Zwycięska praca zostanie opublikowana na łamach bloga tylko za zgodą jej autora.

12. Organizatorka konkursu nie odpowiada za zaginioną paczkę czy paczkę nieodebraną przez zwycięzcę w terminie przewidzianym przez pocztę.

13. Zarówno zwycięzca, jak i pozostali uczestnicy, zachowują pełne prawa do swoich prac i mogą nimi rozporządzać według swojego uznania.

14. Zwycięzca będzie miał siedem dni od dnia ogłoszenia wyników, by przekazać organizatorce konkursu dane potrzebne do wysyłki (punkt ósmy regulaminu). W przypadku braku kontaktu, organizatorka wybierze nowego zwycięzcę, którego praca będzie równie ciekawa i kreatywna.


Proszę również o umieszczanie baneru konkursu na swoich blogach i portalach społecznościowych. W końcu im większa konkurencja, tym większe ryzyko, a bez ryzyka nie ma zabawy! :)


18 kwietnia 2015

DIY: Minionkowe zakładki.

Hej Kochani!
Dzisiaj pokaże wam jak zrobić dwie zakładki z filmowymi Minionkami. Jedna z nich będzie magnesowa, 
a druga tradycyjna, ale równie ciekawa :)


Wariant 1:

Materiały:

  • pasek papieru o wymiarach 24x5 cm (najlepiej jasny i jak najgrubszy)
  • nożyczki, klej
  • wydrukowany motyw Minionka - przed drukowaniem dostosujcie rozmiar tak, aby obrazek miał szerokość ok. 5-7 cm
motyw Minionka do wydruku

Wykonanie:


1. Na prostokąt o wymiarach 24x5 cm naklejamy wycięty motyw Minionka.



2. Teraz całość wycinamy - Minionka dookoła kontur, zostawiając ok. 2 mm marginesu.



3. Po wycięciu zakładka jest gotowa!



A tak prezentuje się w książce.




Wariant 2

Materiały:

  • płaski magnes (najpierw sprawdźcie, czy po przecięciu go na dwie części, połówki złączą się przez kartkę),
  • klej, nożyczki,
  • klej typu "Kropelka",
  • wydrukowany motyw Minionka - przed drukowaniem dostosujcie rozmiar tak, aby obrazek miał wysokość ok. 5-6 cm
  • prostokąt o wymiarach 17x7cm (w wybranym kolorze, pasujący do motywu Minionka  i z jak najgrubszego papieru),
motyw Minionka do wydruku

Wykonanie:



1. Wycinamy wcześniej wydrukowany motyw.



2. Minionka naklejamy na wycięty prostokąt, tak, aby jego ręka znalazła się jak najbliżej brzegu, a ta "ucięta" część była skierowana do środka kartki.



3. W miejscu gdzie kończy się motyw, kartkę zaginamy. Aby magnesy do siebie dolegały robimy jeszcze jedno zgięcie tak, aby powstał ok. 3-4 mm "grzbiet" (jak na zdjęciu niżej).



3. Magnes rozcinamy, łączymy ze sobą dwie połówki i na jedną z nich nakładamy klej "Kropelka".




4. Magnesy przykładamy stroną z klejem do jednej z połówek zakładki (od środka). Następnie nakładamy klej na drugi magnes, zamykamy zakładkę i całość lekko dociskamy.



5. Teraz możemy dociąć zakładkę wokół kontorów Minionka. Jeśli magnesy do siebie nie przylegają, zmniejszcie lub zwiększcie szerokość grzbietu. Gotowe!





A tak prezentuje się zakładka w książce.



Mam nadzieję, że Wam się spodobało.
Zapraszam do polubienia fanpage'a na fb (link)
Oraz na LBA #3 >KLIK<

Kolejny post jak zawsze w sobotę!