14 marca 2015

DIY: Modelinowe cudeńka, czyli coś dla Potterheads i nie tylko

Hej Kochani!
Dzisiejszy post zainspiruje pewnie w większości Potterheads, czyli wielbicieli serii o Harry Potterze. Ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie!

Do stworzenia tych rzeczy zainspirowało mnie zdjęcie znalezione na Instagramie. Oto ono:


DIY: Złoty Znicz - Brelok 


Materiały:

  • czarna modelina,
  • złoty koralik o średnicy ok. 2 cm (ja pomalowałam drewniany koralik złotym sprayem),
  • spinacz biurowy,
  • kawałek sznurka,
  • srebrna farba (lub lakier do paznokci),
  • łańcuszek (ok. 10-15 cm),
  • wykałaczka.
Wykonanie:

1. Z modeliny robimy dwie kulki o średnicy ok. 1,5 cm (o 0,5 cm mniejszej niż koralik). Formujemy skrzydła (coś na kształt łezek), a następnie z boku robimy wcięcia, tak aby skrzydło było "pofalowane". Można do tego użyć np. wykałaczki.




2. Z każdego wcięcia za pomocą wykałaczki żłobimy linie dochodzące do środka skrzydła. W miejscu gdzie się zbiegają, przy krawędzi, robimy niewielką dziurkę. Skrzydła są gotowe do utwardzenia. 

UWAGA!
Sposób utwardzenia modeliny jest zazwyczaj podany na opakowaniu. W przypadku niektórych pieczenie w piekarniku może sprawić, że wyrób straci barwę, skurczy się lub przypali.
Moją modelinę (firmy "Astra") wypiekam przez ok. 20 min. w temp. 100 st. Celsjusza.



3. Kiedy skrzydełka będą już utwardzone, spinacz biurowy rozginamy na prosty drucik. Przewlekamy przez dziurkę w skrzydle i robimy pętelkę pozostawiając na razie drugi koniec.



4. Koralik nawlekamy na sznurek, który posłuży nam do przytrzymania całości podczas następnych kroków, ale ostatecznie zostanie odcięty, więc jego kolor nie ma większego znaczenia.



5. Pozostawiony koniec drucika przewlekamy przez koralik, a następnie przez otwór w drugim skrzydełku. Przyginamy, tak, aby oba skrzydełka się trzymały i były ustawione w miarę równo.



6. Skrzydełka malujemy (ja użyłam srebrnego lakieru do paznokci). Dzięki prześwitującej w zagłębieniach czarnej modelinie uzyskamy efekt postarzenia. Przy malowaniu przyda nam się wcześniej przywiązany sznurek - możemy na niego trzymać, a później powiesić wyrób pozostawiając go do wyschnięcia. Kiedy wszystko będzie gotowe, odcinamy sznurek.



7. Teraz pozostało nam tylko przymocować łańcuszek i nasz brelok gotowy!


DIY: Naszyjnik "Always - Insygnia Śmierci"


Materiały:
  • biała i czarna modelina,
  • łańcuszek,
  • zapięcie,
  • metalowe kółeczka (do zamocowanie łańcuszka).
Wykonanie:

1. Z czarnej modeliny tworzymy trójkąt o boku ok. 2,5-3 cm



2. Z białej modeliny formujemy cieniutki wałek...



3....a następnie tworzymy z niego znak Insygniów Śmierci na trójkącie, lekko dociskając.



4. Do trójkąta dołączamy prostokąt o wymiarach ok. 6x3 cm. Ważne jest, aby elementy były dokładnie połączone, aby całość się nie rozpadła.



5. Teraz na dołączonym wcześniej białym prostokącie z czarnego wałka tworzymy napis "Always", traktując znak Insygniów Śmierci jako literę "A". Następnie robimy dwa otwory na obu końcach napisu.



6. Teraz pozostało nam tylko utwardzić wyrób i zamocować łańcuszek. Gotowe!



Chciałabym Wam jeszcze pokazać inne moje najnowsze wyroby z modeliny:

Łańcuszek z modelinową kokardką
Bransoletka z modelinowym znakiem nieskończoności pomalowanym srebrnym lakierem do paznokci.

I jak Wam się podoba?


P. S. Dziękuję za komentarze pod ostatnimi postami, jest ich coraz więcej! Mam nadzieję, że ten post również zasypiecie swoimi opiniami!

7 marca 2015

DIY: Pancakes, czyli amerykańskie naleśniki z karmelizowanym bananem + info. dotyczące konkursu

Hej Kochani!
W dzisiejszym poście przedstawiam Wam przepis na amerykańskie naleśniki, które na pewno przypadną do gustu wszystkim łasuchom :)

Panowie! Może te właśnie pyszności będą świetną alternatywą dla wyjścia do drogiej restauracji? Zrobione z sercem, przez Was, specjalnie na jutrzejszy Dzień Kobiet?
Zapewniam, że gotowanie nie jest trudne - dzisiaj w kuchni miałam małego pomocnika, który o dziwo nie tylko pomógł mi zjeść, ale także przygotować pancakes-y! Może i wy pokusicie się o własnoręczne wykonanie kolacji?


              Składniki:

Naleśniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 2 jajka
  • 1,5 szklanki mleka
  • 75 rozpuszczonego masła
  • 3 łyzeczki proszku do pieczenia
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • szczypta soli
Karmelizowane banany:
  • ok. szklanka cukru
  • 3 banany
  • ok. łyżka masła


Wykonanie:


1. Mąkę przesiewamy do miski.



2. W rondlu rozpuszczamy masło i czekamy, aż trochę przestygnie.



3. W tym czasie roztrzepujemy jajka, po czym dodajemy pozostałe składniki. Przestudzone masło dodajemy na końcu.



4. Całość miksujemy aż do uzyskania gładkiego ciasta o konsystencji gęstej śmietany i odstawiamy na 
15 -20 minut. W razie potrzeby gęstość regulujemy mlekiem. 



5.W tym czasie przygotowujemy karmelizowane banany:
na suchą patelnię wsypujemy cukier i czekamy aż zacznie tworzyć się karmel.

 

6. Kiedy cukier się skamelizuje, na patelnię wrzucamy pokrojone banany i dodajemy masło. Kawałki nie powinny być za cienkie, bo wtedy całość zrobi się za bardzo "ciapowata".  Banany są gotowe, kiedy będą lekko zarumienione i miękkie w środku (szczerze powiedziawszy mi to trochę nie wyszło, ale przecież człowiek uczy się na błędach - następnym razem na pewno będzie lepiej!)


7. Naleśniki smażymy jak racuchy, z tym, że na małej ilości oleju lub masła. Po usmażeniu lekko smarujemy kremem czekoladowym  i nakładamy karmelizowane banany. Możecie też wykorzystać powstały podczas karmelizowania sos. 

Smacznego!


przepis na pancakes-y (nieco zmodyfikowany): fotoforum.gazeta.pl
przepis na banany: Wiktoria Sz

Info dotyczące konkursu

Z powodu małego zainteresowania konkursem, został on zkoańczony bez losowania zwycięzców. Chciałabym jednak wyróżnić tutaj Klaudię (+Oryginalna Oryginalność) za bardzo kreatywne zadanie, które jest tak pozbawione sensu, ze aż genialne, dlatego chciałam się z Wami nim podzielić :)
"Zadanie: Narysuj na jednej stronie ołówkiem, bądź kredką kwiatka ( trzymając narzędzie do pisania w buzi) Zaś na drugiej stronie z malin, groszku, miodu i mleka wymieszanego razem wylej na drugą stronę. Potem pomnij to lewą nogą."
Zapraszam też na równie kreatywnego bloga Klaudii:  pomagamwzyciu.blogspot.com

28 lutego 2015

DIY: Ramka decoupage

Hej Kochani!
Baaardzo przepraszam Was za brak notki w tamtym tygodniu, ale byłam na trzydniowym biwaku harcerskim z okazji Dnia Myśli Braterskiej, więc, jak się pewnie domyślacie, nie miałam warunków do napisania posta. Mam nadzieję, że zrekompensuję Wam ten ubytek dzisiejszym postem.

A w dzisiaj dowiecie się jak zrobić ramkę na zdjęcia techniką decoupage. Zacznijmy od tego, czym jest ta technika.

Czym jest decoupage?

Decoupage (czyt. dekupaż) to technika, w której za pomocą wzorów wyciętych z serwetek lub specjalnych papierów można ozdobić niemal każdą powierzchnię. 

Decoupage klasyczny polega na naklejaniu wzoru z papieru i pokryciu go wieloma warstwami lakieru tak, aby wtopił się całkowicie i nie był wyczuwalny przy dotknięciu. W zamyśle ma on wyglądać jak namalowany.
Słowo decoupage pochodzi od francuskiego czasownika „decouper” – wycinać.


DIY: Ramka decoupage



Materiały:


  • dosyć szeroka ramka, wyczyszczona i pomalowana białą farbą akrylową,
  • serwetka z wybranym motywem,
  • dosyć szeroki pędzel,
  • bezbarwny lakier (np. do drewna) lub specjalny klej do decoupage,
  • ewentualnie, według uznania: brokaty (sypkie i w kleju), farby strukturalne, wstążki i inne ozdoby do wykończenia.

Wykonanie:

1.  Wybraną serwetkę przycinamy do rozmiarów ramki. Jeśli chcecie pokryć całą ramkę, to możecie śmiało wyciąć elementy. Jeżeli chcecie pokryć ramkę tylko częściowo, to lepiej będą prezentowały się wyrwane elementy, ponieważ wtedy włókna serwetki lepiej wtopią się w tło.

 


2. Przed naklejeniem serwetki rozwarstwiamy ją. To bardzo ważne, ponieważ jeśli wszystkie warstwy nie zostaną usunięte, to będzie nam gorzej nakleić serwetkę (będzie ona grubsza i gorzej przyjmie klej). Każda serwetka ma z reguły 3 lub 2 warstwy, a do decoupage wykorzystujemy tylko pierwszą, z motywem.



3. Kiedy już będziemy mieć dociętą, rozwarstwioną serwetkę, możemy przystąpić do naklejania. Używamy do tego dosyć szerokiego pędzla i wykonujemy zdecydowane ruchy, starając się przy tym nie pokrywać klejem kilkakrotnie tego samego miejsca, aby uniknąć porwania serwetki.

     
                                   
4. Kiedy wszystkie elementy zostaną naklejone i nic nie będzie odpadać, czy odstawać, ramkę pokrywamy kolejną warstwą lakieru, a następnie ozdabiamy według uznania. Możemy ją postarzyć, czy udekorować brokatem. Ogranicza Was tylko wasza wyobraźnia!


I jak Wam się podoba?
P. S. Zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie >KLIK< oraz na mojego "nowego" instagrama (tutaj)

14 lutego 2015

DIY: Piasek do kąpieli

Hej Kochani!
Kosmetyk przedstawiony w tym poście powstał na bazie kul do kąpieli (przepis na kule zapewne znajdziecie w internecie) - to ich świetna alternatywa, ponieważ do piasku możemy dodać pieniące się płyny i żele do kąpieli, czego nie można powiedzieć o kulach.

Materiały:




  • 100 g sody oczyszczonej,
  • 50 g kwasku cytrynowego,
  • ok. 5-6 łyżek oliwki dla niemowląt lub olejku (ja użyłam olejku ze słodkich migdałów),
  • wybrany płyn do kąpieli (ok. 3 łyżki),
  • ewentualnie barwnik spożywczy, suszone płatki kwiatów, brokat, balsam do ciała itd. (ja użyłam farbki do kąpieli dla dzieci z Avon, płatków mydlanych i balsamu do ciała z błyszczącymi drobinkami),
  • miseczkę, coś do przechowywania kosmetyku.




Wykonanie:
Do miseczki wsypujemy sodę i kwasek. Mieszamy dokładnie z oliwką, płynem do kąpieli i resztą wybranych produktów. Kosmetyk ma mieć konsystencję mokrego piasku. Kiedy piasek już trochę przeschnie, przesypujemy go to pojemniczka i dekorujemy. Zapach i kolor pisaku oraz wygląd pojemniczka zależy wyłącznie od Was!
Piasek po kontakcie z wodą rozpuszcza się, pozostawiając w niej pianę. Nawilża skórę.



UWAGA!
Aby uniknąć przejścia zapachu do potraw używajcie jednorazowych naczyń. Przed użyciem piasku upewnijcie się, że żaden ze składników nie uczula i nie podrażnia waszej skóry.

7 lutego 2015

DIY: Memories - ramka Instagram i pamiętnik w słoiczku

Hej Kochani!

Na wstępie zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie (klik). Dzisiaj mam dla Was dwa pomysły DIY na przechowywanie wspomnień :) Oto one:


  *ramka na zdjęcia*

1. Starą ramkę na zdjęcia delikatnie oczyszczamy i matujemy papierem ściernym, a następnie malujemy na wybrany kolor sprayem lub farbą akrylową.


2. W programie do obróbki graficznej (np. Paint) dostosowujemy szerokość pasków do ramki (paski do pobrania poniżej), a następnie przyklejamy je do ramki. Gotowe! Teraz wystarczy tylko umieścić w ramce zdjęcie.






*Pamiętnik w słoiczku*
Ta alternatywa dla pisania pamiętnika nie tylko jest oryginalna, ale także będzie świetną ozdobą pokoju! Wypróbujcie sami!

1. Słoiczek dokładnie myjemy i usuwamy etykiety. Ja użyłam pojemniczka po kremie czekoladowym (taki, który możemy później wykorzystać jako szklanka)


2. Z samoprzylepnej tablicy wycinamy etykietkę. Możecie też użyć samoprzylepnego papieru, który opiszecie markerem.


3. Po naklejeniu etykiety na słoiczek i opisaniu, nasz "Pamiętnik w słoiczku" jest gotowy! Wrzucajcie tu zapisane na karteczkach wspomnienia, a w sylwestra odczytajcie i powspominajcie ten rok :)




I jak Wam się podoba? 

Zapraszam Was jeszcze raz do wzięcia udziału w konkursie (klik) oraz do odwiedzania bloga Uli (tutaj), gdzie znajdziecie mnóstwo inspiracji oraz recenzji książek. To blog pisany z wielkim zaangażowaniem i pasją. Naprawdę warto przeczytać choć jedną notkę! :)

31 stycznia 2015

"Zniszcz ten dziennik" - DIY + KONKURS!

Hej Kochani!
Zniszcz ten dziennik Keri Smith opanował Internet. To "książka", która, jak mówi wydawca, pozwala nam na kreatywną destrukcję oraz rozwinięcie wyobraźni przez własną interpretację naprawdę nietypowych poleceń.
Opinie na temat Dziennika są rożne. Jedni mówią, że to wspaniała rzecz, inni, że strata pieniędzy, bo kupujemy coś, co i tak później zniszczymy... 
Jednak nie będę tutaj oceniać "dzieła" Keri Smith, bo znalazłam rozwiązanie, aby mieć własny, niepowtarzalny dziennik, za  który nie zapłacimy więcej niż 4 zł. Jak? Zobaczcie sami. A na koniec postu konkurs!

DIY: Zniszcz ten dziennik. Keep Calm and wreck this journal.

Materiały:
  • jak najgrubszy zeszyt z czystymi kartkami (bez kratek, linii),
  • permanentny (niezmazywalny) marker,
  • mnóstwo pomysłów i szczypta dobrego humoru :)






Aby stworzyć swój dziennik po prostu wpiszcie polecenia do zeszytu. Możecie wykorzystać te z Dziennika Keri Smith lub wymyślić własne. Jeszcze ciekawiej będzie, jeśli o wpisanie zadań poprosicie znajomych. Ich pomysły na pewno będą kreatywne i was zaskoczą. Dobra zabawa gwarantowana! 








A teraz kilka zdjęć mojego dziennika.



I jak Wam się podoba?


KONKURS
  
Do wygrania dwie nagrody: 
1. Post promujący na tym blogu.
2. Wypromowanie bloga w postaci dodania do trzech kolejnych postów na tym blogu linków do bloga zwycięzcy.

Co należy zrobić?

Aby wygrać post promujący:
♥ obserwować publicznie tego bloga

Dodatkowo:
♥ polubienie strony na FB (klik) - 1 dodatkowy los
♥ udostępnienie informacji o konkursie na swoim blogu w postaci 
a) banneru - 2 dodatkowe losy
b) dołączenia linku do notki - 1 dodatkowy los

Wzór zgłoszenia:
Obserwuję bloga jako:
Polubienie strony na FB: TAK/NIE + imię i pierwsza litera nazwiska
Udostępnienie banneru: TAK/NIE + link do bloga
Informacja w notce: TAK/NIE + link do notki

Zgłoszenia w komentarzach. W sumie można zdobyć 5 losów! Zwycięzca zostanie wyłoniony przez losowanie.

Aby wygrać wypromowanie bloga:
♥ obserwować publicznie tego bloga
♥ wymyślić zadanie do "Zniszcz ten dziennik"

Wzór zgłoszenia:
Obserwuję bloga jako:
Zadanie do "Zniszcz ten dziennik": treść zadania

Zgłoszenia również w komentarzach. Wygrywa osoba, która wymyśli najciekawsze zadanie.

Konkurs zostanie unieważniony, jeśli nie zgłosi się co najmniej 20 osób.
Zgłoszenia do obu konkursów w terminie 31.01.15-2.03.15. Wyłonienie zwycięzcy i ogłoszenie wyników do 5 dni od zakończenia konkursu.

Banner:
(nie zapomnijcie o podlinkowaniu banneru!)

Po zakończeniu konkursu proszę o nierezygnowanie z obserwacji! Osoby,które to zrobią zostaną pozbawione możliwości udziału w kolejnych konkursach!

POWODZENIA!

25 stycznia 2015

Powrót: LBA+rozdania

Hej Kochani!
Na początku chciałam Was bardzo przeprosić za moją nieobecność i brak notek na blogu spowodowanych problemami z internetem.
Dzisiaj przychodzę do Was z postem, który odbiega od tematyki DIY, ale... Zostałam nominowana do LBA. Na początku miałam zrezygnować, jednak później to przemyślałam i stwierdziłam, że ten post będzie świetną okazją, żebyście poznali mnie trochę lepiej :) Odpowiem jednak tylko na pytania od Ani, nie będę nominowała żadnych blogów (to trochę wbrew zasadom, ale w końcu są po to, żeby je łamać). A już od soboty ruszamy oczywiście z postami DIY.

Przed LBA chciałabym wam jeszcze zaproponować kilka rozdań, które "wyszperałam" na innych blogach :)
  1. U Julii, która prowadzi bloga Julia Blog możecie wygrać oryginalny Tangle Teezer (więcej informacji TUTAJ).
  2. Z koleji na rozdaniu u Patrycji z bloga My smile do wygrania kosmetyki KLIK
  3. Z okazji trzecich urodzin bloga Dobre dla urody Tanika również zorganizowała dla Was konkurs z nagrodami.
  4. "Niespodziankowe" pudełko kosmetyków można zdobyć u Patrycji z bloga Patka tu i tam (więcej informacji TUTAJ).
Spróbujcie szczęścia. Może się Wam uda... :)


Zacznijmy od tego czym jest LBA, czyli Liebster Blog Award. 


"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "Dobrze Wykonaną Robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. (...) należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby,
która Cię nominowała. Następnie ty nominujesz 11 blogów (informujesz ich o tym) i zadajesz im 11 pytań. (..)"


Nominowana zostałam przez Anię z bloga Gdzie światło nie zawsze oznacza dobro. (Dziękuję Aniu! ♥)



ODPOWIEDZI NA PYTANIA ZOSTAŁY PRZENIESIONE DO ZAKŁADKI "LBA" - klik


Mam nadzieję, ze podobała Wam się notka. Zapraszam w sobotę na kolejne inspiracje DIY!

3 stycznia 2015

DIY: "Coś z niczego"

Hej Kochani!

Witam Was w nowym, 2015 roku!
Dzisiaj mam dla Was DIY z serii "coś z niczego", co proponowaliście już dawno temu... Będzie szybko, łatwo, ale efektownie. Do dzieła!

Pojemnik na jabłko
Pierwszym pomysłem jest pojemnik na jabłko z... BUTELKI. A właściwie z dwóch butelek. Dzięki niemu jabłko się nie poobija, ani nie zgniecie, jeżeli będziecie chcieli wziąć je np. do szkoły. Dlatego warto sobie taki pojemniczek zrobić.

Materiały:
  • dwie plastikowe butelki (np. po wodzie mineralnej - 1,5 l)
  • nożyczki/nożyk do  przecięcia butelek,

1. Z butelek wyciąć denka, tak, aby dało się "schować" krawędzie jednego z nich w drugie - jak na zdjeciu niżej. Jeśli chcecie wygładzić obcięte krawędzie, możecie przyłożyć je do rozgrzanego żelazka (spokojnie, z żelazkiem nic nie powinno się stać, ponieważ jedynie "przytapia" plastik, a nie topi go - sprawdzony sposób)  


2. Nasz pojemniczek gotowy! Spróbujcie i Wy! Przecież można w nim trzymać nie tylko jabłko... Może u Was stanie się oryginalną szkatułką?



Ozdobne puszki
Drugim pomysłem są ozdobne puszki, w których możecie przechowywać np. kredki, czy pędzle do makijażu. To DIY zainspirowane zdjęciem znalezionym na portalu stylowi.pl.



Materiały:



  • umyta puszka po kukurydzy/groszku,
  • ozdobny papier lub tapeta (w moim przypadku prostokąt o wymiarach 9,5 cm x 27 cm),
  • taśma dwustronna.

1. Tapetę lub papier ozdobny o odpowiednich wymiarach przyklejamy jednym z końców do puszki za pomocą taśmy dwustronnej.


2. Papier owijamy dookoła puszki, po czym przyklejamy drugi koniec. Gotowe!


A na koniec chciałabym Wam powiedzieć, że razem z Zuzią z bloga Good Look  będziemy sobie rzucać wyzwania DIY.
Moje pierwsze wyzwanie dla Zuzi to: "Zrób coś z niczego"
Śledźcie nasze zmagania z wyzwaniami! Teraz czekam na wyzwanie od Zuzi :) Trzymajcie kciuki za nas obie! :)

Aha, jeszcze zapraszam Was na bloga, który pomoże Wam zareklamować wasze blogi >KLIK<

Do zobaczenia za tydzień!